Trochę inne podsumowanie.
Wszyscy podsumowują dziś miniony rok więc i ja naskrobię kilka słów. Wszystko do czego będę się odnosić zostało już opisane na tym blogu szczegółowiej więc dodaję odnosiki i zapraszam do poczytania ;) Muszę przyznać, że był to rok zmian w moim życiu i to szczególnie zmian duchowych. Wraz z wiosną wszystko budzi się do życia. W moim sercu narodziło się do życia wraz z Triduum Paschalnym i Świętami Wielkiej Nocy. Wraz z Wielkim Czwartkiem powstał ten blog, który dziś, po ośmiu miesiącach, ma już ponad 3000 wejść, za co ogromie dziękuję wam, czytelnikom i Najwyższemu, na chwałę którego wszystko to się kręci. Kolejnym punktem bardzo znaczącym na mapie roku 2012 był lipiec i Góra Tabor, wspaniała przygoda, wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera (po więcej zapraszam do wpisu Wakacje z Bogiem ). To chyba był moment kulminacyjny. Po powrocie wszystko stało się inne.