Posty

Wyświetlam posty z etykietą droga do Nieba

Wielkie Wyzwanie

Obraz
Post kojarzy nam się z umartwianiem, odmawianiem sobie czegoś. Często jest to skojarzenie negatywne, budzące nasz wewnętrzny sprzeciw wobec poddania się mu. W tym roku postanowiłam spojrzeć na Wielki Post w nieco inny niż do tej pory sposób. Swoje postanowienia wielkopostne ujęłam w formę wyzwania, nie zakazu czy nakazu, który MUSZĘ zrealizować, ale wyzwania, które CHCĘ podjąć. Po co? By w efekcie zbliżyć się do Boga i by wyrosło z tego dobro. http://cdn30.se.smcloud.net/t/photos/205018/wielki_post_droga_krzyzowa.jpg

Jezus za kierownicą

Obraz
Po naszych drogach jeździ mnóstwo samochodów, znacznie więcej niż miało to miejsce chociażby kilkanaście lat temu. Parkingi pękają w szwach. Ze względu na zwiększoną ilość pojazdów na ulicach dużo łatwiej też dziś o wypadek komunikacyjny. Takie wypadki komunikacyjne dzieją w życiu każdego z nas. Śmiałabym postawić tezę, że każdy z nas był już kiedyś choć raz uczestnikiem wypadku samochodowego. 

Potrzeba człowieka

Obraz
Prawdopodobnie każdy z nas znalazł się w życiu w sytuacji, kiedy chciał być zupełnie sam. Odcinamy się wówczas od ludzi, którzy nas otaczają, z nikim nie rozmawiamy, unikamy kontaktów z kimkolwiek. Idziemy na długi spacer, zamykamy się w pokoju, zakładamy słuchawki na uszy i zanurzamy się w otchłaniach muzyki. Nie każdy z nas jednak wie, że jest to wbrew naturze człowieka i że nasze naturalne potrzeby są nieco inne. 

Zejdź prędko!

Obraz
Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. Przechodzącego Jezusa bardzo chciał spotkać Zacheusz, bohater niedzielnej Ewangelii. Żeby to było możliwe wdrapał się na drzewo figowca ponieważ wzrost nie pozwalał mu dojrzeć Chrystusa stojąc na ziemi. Z tej Ewangelii płynie do nas wiele przesłań i chyba każdy może znaleźć w niej jakąś naukę dla siebie.

Nic bez woli Nieba się przecież nie dzieje...

Obraz
Pojawiają się w moim życiu momenty, kiedy zapominam o tym, że On nad wszystkim czuwa. Bywa, że ogarnia mnie strach, lęk o kogoś, lub o coś. Nie zawsze wtedy potrafię uklęknąć przed wizerunkiem Najwyższego i powiedzieć "Jezu ufam Tobie". Nie przychodzi mi to z łatwością, a czasami po prostu nie pamiętam o tym, że jest Ten, który panuje nad sytuacją. Ale On właśnie przedziwnie wtedy sam mi o sobie przypomina. Bóg do nas mówi. Tak, do Ciebie też. Najważniejsze, aby chcieć go usłyszeć. Nie dalej jak wczoraj zaprzątał mi głowę pewien problem. Byłam smutna, ale bardziej wystraszona. Bałam się i nie docierały do mnie żadne argumenty. Dzisiaj, zupełnie niespodziewanie, na jednej z katolickich stron na Facebooku pojawił mi się taki oto obrazek:

Z kim przestajesz takim się stajesz.

Obraz
Z kim przestajesz takim się stajesz. To bardzo znane powiedzenie, jednak rzadko zauważane przez nas w codziennym życiu. A szkoda, bo dotyczy to nie tylko realnie kroczących obok nas osób fizycznych, istniejących z krwi i kości, twardo stąpających po ziemi. Przysłowie dotyczy także, a może przede wszystkim Tego, którego być może nie dostrzegamy, ale On jest przy nas częściej niż nasz własny cień.