Posty

Wyświetlam posty z etykietą Męka Pańska

Wykonała się Miłość

Obraz
Był piątek. Przed sądem stanął mężczyzna, młody, około 30 lat, silny, dość wysoki. Jego oskarżycielami byli ci, z którymi na co dzień przebywał. On starał się być dla nich przyjacielem, jednak oni widzieli w nim tylko wroga. Wprawdzie sędzia nie chciał wydać wyroku skazującego, nie widział bowiem ku temu podstaw. Oni jednak głośno skandowali pod sądem i wymuszali na sędzi wyrok śmierci dla tego mężczyzny. Wyrok zapadł, ale nie wydał go, jak sam mężczyzna zauważył, sędzia, ale oskarżyciele.

Stacja IV - Maryja.

Obraz
Przeszedł już jedną czwartą wyznaczonej Drogi Męki i nagle staje przy nim Matka. Ta sama, która 33 lata wcześniej usłyszała radosną nowinę, że jej ukochane dziecko będzie Synem Boga. Fatalna sytuacja. Z jednej strony Syn, który kocha swoją Matkę, tęskni do Niej, a Jej widok zupełnie mu tego nie ułatwia. Z drugiej strony Ona, tak bardzo pragnąca ulżyć swemu Dziecku w męce. Która kobieta potrafiłaby patrzeć na mękę i śmierć swojego jedynego dziecka? Maryja jednak wie, że Bóg nie opuszcza Jej i Jezusa nawet w tej chwili. Jest to kobieta pełna ufności i miłości do Boga. Zaufała mu w momencie zwiastowania i ufa także teraz. Ufa, że to, co dzieje się na Jej oczach, okrutna bolączka Jej Syna jest potrzebna Światu. Jest potrzebna, aby świat poznał bezgraniczną Miłość Boga. Maryja bezgranicznie ufa Bogu. A ja? Czy ja potrafię ufać Mu, w trudnych chwilach mojego życia? Jakże często stawiam w życiu pytanie "Gdzie był wtedy Bóg?". Takie pytanie stawiane jest przez przeciwników Koś...