Posty

Wyświetlam posty z etykietą służba

Patron młodego powołania.

Obraz
Żył prawie 500 lat temu. Można powiedzieć o nim "młody - gniewny", gdyż mając 17 lat sprzeciwił się woli rodziców, aby był uczonym, a w przyszłości przejął po ojcu miano kasztelana zakroczymskiego. Postanowił spełnić swoją wolę wstąpienia do zakonu. Dnia 10 sierpnia 1567 r., w niedzielę rano po Mszy św., ubrany w ubogie szaty, by nie zwracać na siebie uwagi, zdecydował się na ucieczkę Zostawił list, w którym tłumaczy się przed swym bratem Pawłem i nauczycielem Janem Bilińskim dlaczego podjął taką decyzję oraz prosił o pożegnanie w jego imieniu rodziców. Udał się w podróż, spotykając wielu ludzi. Nie miał milionów na koncie, ba, nie miał nawet własnego transportu. Zaufał ludziom, a przede wszystkim zaufał Bogu. Dążył do Rzymu za głosem swego powołania, który był silniejszy niż ewentualne przeciwności i problemy. W głowie świtała mu jedna myśl - zostać zakonnikiem, wstąpić do Towarzystwa Jezusowego.   O kim mowa? ...

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia

Obraz
Kiedy na przełomie lat 2006/2007, ktoś powiedziałby mi, że dziś znajdę się w tym miejscu, w którym jestem popukałabym się, kolokwialnie mówiąc, w głowę. Gdyby ktoś wówczas powiedział mi, że zwykła zabawa zamieni się w coś poważniejszego pewnie zareagowałabym podobnie. No bo "gdzie ja?". A dziś?