Posty

Wyświetlam posty z etykietą nieumiarkowanie

#siedemgrzechów - Lenistwo

Obraz
Zmagamy się z nim na każdym kroku. Rano nie chce nam się wstać do pracy bądź szkoły. W pracy nie chce nam się wykonywać zadań, które polecił nam szef. Po pracy nie mamy chęci na zrobienie zakupów, ugotowanie obiadu, posprzątanie domu. Nie chce nam się wyjść z dziećmi do parku, poczytać książki, wyjść ze znajomymi do pub'u. Tak jak pycha jest podstawą wszystkich grzechów i z tego powodu została umiejscowiona na pierwszym miejscu, tak lenistwo niejako jest koronacją pozostałych, podsumowaniem. Podobnie jak z pychy, tak i z lenistwa wywodzą się inne grzechy.

#siedemgrzechow - Gniew

Obraz
Słowniki określają go jako negatywną energię, wywołaną działaniem innej osoby bądź rzeczy. Energia ta przeradza się przeważnie w agresję skierowaną na czynnik, który w nas ten gniew wywołał. Gniew prowadzi do frustracji, krzyku, furii, działania w afekcie, często niekontrolowane wypowiadanie różnych słów i dokonywanie czynów, których niekoniecznie dokonalibyśmy będąc pozbawionymi gniewem. Gniew może też mieć jednak oddźwięk pozytywny i prowadzić do swego rodzaju oczyszczenia. Wszystko zależy od tego, na ile potrafimy kontrolować siebie i wyrażane przez siebie emocje.

#siedemgrzechow - Nieumiarkowanie

Obraz
W czasach, gdy wszystko wokół jest fit, 3/4 osób uczęszcza na siłownię i stale kontroluje ilość spożywanych kalorii, wydawać by się mogło, że grzech nieumiarkowania niemalże nie istnieje. Wystarczy jednak spojrzeć na uginające się od produktów sklepowe półki i równie pełne zepsutych towarów kontenery na śmieci. Czy faktycznie w czasach vege i fit problem nieumiarkowania nas nie dotyczy?

#siedemgrzechow - Zazdrość

Obraz
Zazwyczaj kojarzy nam się z tą, która pojawia się między dwojgiem kochających się ludzi. Słowa starej piosenki mówią, iż "nie ma miłości bez zazdrości" i choć po części jest to prawda to jednak we wszystkim trzeba znać umiar. Ale zazdrość to nie tylko patrzenie z niepokojem na kręcącą się wokół naszego chłopaka bądź męża inną kobietę, wyglądającą w naszych oczach niezwykle atrakcyjnie i pociągająco. Zazdrościmy innym także wielu innych rzeczy materialnych i niematerialnych.

#siedemgrzechow - Nieczystość

Obraz
Najczęściej kojarzona jest z popełnianiem grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu. Ponadto wmówiono nam, że grzech ten jest najgorszym z możliwych do popełnienia. Przez to spaczenie faktycznie najtrudniej jest nam przyznać się przed samym sobą jak i przed Bogiem, że dopuściliśmy się złamania przykazania dotyczącego cudzołóstwa. Ale nieczystość to nie tylko cudzołożenie.

#siedemgrzechow - Chciwość

Obraz
W każdym z nas drzemie chęć posiadania - lepszej pracy, więcej pieniędzy, kolejnego samochodu w garażu i wielu innych rzeczy, a czasem nawet ludzi. Gromadzimy wszystko, co się da, nie zwracając uwagi na wartości, co w konsekwencji powoduje, że zaczynamy otaczać się górą śmieci. Tak bywa także z międzyludzkimi relacjami. Wyrywamy sobie nawzajem wszystko z rąk, a czasami i z gardeł jednocześnie odzierając siebie z godności. Chciwość jest wynikiem pychy i prowadzi do zazdrości. To doskonale obrazuje, jak jeden grzech pociąga za sobą drugi.  Rzeczy, pieniądze, liczby - przysłaniają nam prawdziwe wartości. Odbierają nam drugiego człowieka, odzierają nas z godności, niszczą relację w zamian za to dając pustkę i samotność. Chciwość  doprowadza do tego, że w konsekwencji nienawidzimy nie tylko innych, nie tylko rzeczy, które gromadzimy, ale nawidzimy samych siebie.

#siedemgrzechow - Pycha

Obraz
Około pół roku temu przyjaciel zaproponował mi, abym stworzyła cykl artykułów poświęconych siedmiu grzechom głównym. Potrzebowałam nieco czasu na ułożenie sobie tych tekstów w głowie, ale oto jestem, a wraz ze mną i one. Pierwszy poświęcony oczywiście temu, który jako pierwszy jest wymieniany.   Pycha - w słownikowej definicji przeczytać możemy, iż jest to postawa charakteryzująca się przecenianiem własnej wartości, swoich zasług, wysokie mniemanie o sobie; wyniosłość, zarozumiałość, megalomania, mania wielkości. Czym jednak jest pycha z punktu widzenia przeciętnego człowieka i przeciętnego katolika?