Posty

Wyświetlam posty z etykietą poświęcenie

Jałmużna - 3 kroki ku Wiecznemu Szczęściu.

Obraz
Przyszła pora na krok trzeci, ostatni, mający nas, mnie i Ciebie, prowadzić w czasie tego Wielkiego Postu do oczyszczenia, do nawrócenia i do Boga. Jałmużna  - Wikipedia (tak, niezwykle wiarygodne źródło wiedzy) podaje nam taką oto etymologię tegoż słowa: Wyraz "jałmużna" pochodzi z czeskiego almużna, to od niemieckiego Almosen, a to z kolei od późnołacińskiego alimosina, jałmużna. Ten wyraz jest zniekształceniem (przez skojarzenie z rdzennie łacińskim alimonia, żywienie) wcześniejszego eleemosyna, który to wyraz sam w sobie pochodzi od greckiego eleemosyne "litość".    

Patron młodego powołania.

Obraz
Żył prawie 500 lat temu. Można powiedzieć o nim "młody - gniewny", gdyż mając 17 lat sprzeciwił się woli rodziców, aby był uczonym, a w przyszłości przejął po ojcu miano kasztelana zakroczymskiego. Postanowił spełnić swoją wolę wstąpienia do zakonu. Dnia 10 sierpnia 1567 r., w niedzielę rano po Mszy św., ubrany w ubogie szaty, by nie zwracać na siebie uwagi, zdecydował się na ucieczkę Zostawił list, w którym tłumaczy się przed swym bratem Pawłem i nauczycielem Janem Bilińskim dlaczego podjął taką decyzję oraz prosił o pożegnanie w jego imieniu rodziców. Udał się w podróż, spotykając wielu ludzi. Nie miał milionów na koncie, ba, nie miał nawet własnego transportu. Zaufał ludziom, a przede wszystkim zaufał Bogu. Dążył do Rzymu za głosem swego powołania, który był silniejszy niż ewentualne przeciwności i problemy. W głowie świtała mu jedna myśl - zostać zakonnikiem, wstąpić do Towarzystwa Jezusowego.   O kim mowa? ...

Pani, która idziesz z pośpiechem, módl się za nami

Obraz
Przepięknie na ostatni dzień maja przypada święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Przepięknie przypada ono w tym roku w oktawie święta Najświętszej Krwi i Ciała Chrystusa.   Maryja przychodząca do Elżbiety. Pokonała wiele kilometrów, aby odwiedzić swoją kuzynkę. Uczyniła tak, bo chciała podzielić z nią radość otrzymania od Boga daru macierzyństwa. Nie zważając na to, iż sama jest w stanie błogosławionym, nie zważając na trudy i przeciwności, a przecież wtedy nie było rowerów, samochodów i superszybkich samolotów... Idealnie ujął to papież Franciszek w homilii wygłoszonej w dniu Pierwszej Komunii, której udzielił w niedzielę 16 dzieci. Powiedział on wówczas, iż Maryja „Nie czekała. Nie powiedziała: «Jestem w ciąży, muszę o siebie dbać. Moja kuzynka ma przyjaciółki, które na pewno jej pomogą». Poczuła potrzebę i szybko do niej poszła."

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia

Obraz
Kiedy na przełomie lat 2006/2007, ktoś powiedziałby mi, że dziś znajdę się w tym miejscu, w którym jestem popukałabym się, kolokwialnie mówiąc, w głowę. Gdyby ktoś wówczas powiedział mi, że zwykła zabawa zamieni się w coś poważniejszego pewnie zareagowałabym podobnie. No bo "gdzie ja?". A dziś?  

Ofiarowanie siebie...

Obraz
"Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli." Każdy wysiłek staram się ofiarowywać Bogu. Każdy egzamin, test, jazdę pod górkę, pod wiatr... te ziemskie trudy przybliżają nas z każdym krokiem do Niego. Ofiarując wysiłek Bogu wszystko staje się jakby lżejsze, wygodniejsze, stwarza mniej problemu albo pomaga spojrzeć na ów problem z innej strony.   Panie wiem, że moja droga do Ciebie nie będzie prosta i usłana różami. Wiem, że w całości taka nie będzie, bo owszem poszczególne jej odcinki... Pozwól mi jednak cieszyć się tak samo fragmentami drogi wyboistej i krętej jak i piękną trasą autostrady do Nieba. W końcu większą satysfakcję sprawia sukces odniesiony po trudach, aniżeli odniesiony "łatwą ręką". Pozwól mi Panie z uśmiechem znosić wszystko co stawiasz na mojej ziemskiej drodze do Nieba.

Wysiłek na chwałę Bożą.

Obraz
= Jakiś czas temu postanowiłam obrać sobie jakiś cel. Mam ich w sumie kilka w życiu, ale chciałam zmotywować się do czegoś, aby osiągać cel na chwałę Boga. W tym samym czasie wspomniany już wcześniej przeze mnie ksiądz Łukasz wyszedł z pomysłem rowerowych rajdów. Lubię jeździć na rowerze, osobiście jednak nie potrafiłabym się sama zmusić do wyczynowej jazdy długodystansowej. Nie mniej jednak jak to mówią "najtrudniejszy pierwszy krok" i tak też było tym razem. Początkowo robiłam krótkie 10 - 15 km trasy sama, później jednak zostałam wyciągnięta na wyprawę "w nieznane". Drogi leśne, asfaltowe, łąki, pola, lasy... Okolica jest naprawdę cudowna. Bóg stworzył wspaniałą przyrodę właśnie po to byśmy wolny czas spędzali na jej łonie, byśmy się nią zachwycali i podziwiali. " Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę" (Mdr 13, 1-5)  Do tego niewyobrażalna radość i satysfakcja mimo totalnego zmęczenia na mecie po przejechaniu p...