Posty

Wyświetlam posty z etykietą święty Stanisław Kostka

Do większych rzeczy jestem stworzony

Obraz
Kończą się Igrzyska Paraolimpijskie w Rio de Janeiro. Polska Reprezentacja znalazła się w pierwszej dziesiątce w klasyfikacji medalowej Igrzysk. Z pozoru niepozorni, niepełnosprawni, niedysponowani w różnym stopniu, a jednak jest w nich coś niezwykłego. Trenują, zdobywają kolejne medale, a przecież w wielu przypadkach lekarze mówili im, że przez całe życie będą przykuci do łóżek lub zdani na łaskę i niełaskę innych. Łamią stereotypy, pokonują bariery, udowadniają, że to nie ich ciała rządzą nimi, ale oni mają kontrolę nad swoimi ciałami.

Patron młodego powołania.

Obraz
Żył prawie 500 lat temu. Można powiedzieć o nim "młody - gniewny", gdyż mając 17 lat sprzeciwił się woli rodziców, aby był uczonym, a w przyszłości przejął po ojcu miano kasztelana zakroczymskiego. Postanowił spełnić swoją wolę wstąpienia do zakonu. Dnia 10 sierpnia 1567 r., w niedzielę rano po Mszy św., ubrany w ubogie szaty, by nie zwracać na siebie uwagi, zdecydował się na ucieczkę Zostawił list, w którym tłumaczy się przed swym bratem Pawłem i nauczycielem Janem Bilińskim dlaczego podjął taką decyzję oraz prosił o pożegnanie w jego imieniu rodziców. Udał się w podróż, spotykając wielu ludzi. Nie miał milionów na koncie, ba, nie miał nawet własnego transportu. Zaufał ludziom, a przede wszystkim zaufał Bogu. Dążył do Rzymu za głosem swego powołania, który był silniejszy niż ewentualne przeciwności i problemy. W głowie świtała mu jedna myśl - zostać zakonnikiem, wstąpić do Towarzystwa Jezusowego.   O kim mowa? ...