Stacja XIII - Ciało.
Zdjęli Jego Ciało z Krzyża. Umęczone, skrwawione, zniesławione Ciało. Matka mogła wreszcie przytulić swego Syna, a raczej to, co pozostawili po Nim okrutni żołnierze. Chciała mu ulżyć, ale nie mogła już nic zrobić. Jej Syn był martwy, a jej pozostała tylko Jego skóra i kości. Maryja jednak i teraz się nie załamuje. Przecież Bóg obiecał jej wieczną chwałę, szczęście, to nie może się tak skończyć... Maryja nie traci nadziei. Wprawdzie ma w swoich ramionach Ciało Jezusa, wprawdzie Jego dusza jest już w Niebie, a Korpus pozostaje martwy, ale Ona nadal wiernie kocha i ufa. Ufa, bo poznała obietnicę życia wiecznego i nie odwróciła się od niej. Z pewnością przeżywała żal, trwogę, smutek. Przecież umarł jej jedyny (!) Syn. Ale nie zwątpiła, ani w Boga, ani w Jego dane słowa. A jak my zachowujemy się, gdy tracimy kogoś bliskiego? Czy potrafimy tak jak Maryja pozostawiać wiernym? Czy nie na daremno wylewamy łzy nad tymi, których nie ma już na tym świecie jak zwykło się mówić? Przecież na ...