Posty

Wyświetlam posty z etykietą nieprzyjaciel

Wróg = przyjaciel.

Obraz
Pewnie uznalibyście mnie za niespełna rozumy, gdybym stanęła przed kimś z Was i powiedziała - Twój wróg to Twój najlepszy przyjaciel. Tak. Nie jest Twoim najlepszym przyjacielem ten, który najwięcej Ci pomaga, spędza z Tobą najwięcej czasu i jest gotowy oddać za Ciebie życie. Pewnie nadal myślisz, że piszę głupoty, nic nie wiem o życiu i nie warto tego dalej czytać, ale postaram się przekonać Cię choć trochę do swojej racji.

Zło dobrem zwyciężaj.

Obraz
/.../ Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Słowo Boże wielokrotnie uczy nas miłości. W swoim wpisie na dzień 14 lutego wspominałam o tym, jak często w Piśmie Świętym pojawia się słowo "miłość" i jak często Bóg do tej miłości nas nawołuje i naucza nas, jak kochać swoich bliskich. Dziś nacisk w Słowie Bożym położony został na miłość do nieprzyjaciół, naszych wrogów. Nie na tych, których kochać łatwo, bo tylko odwdzięczamy się im za ich miłość, dobroć względem nas. Dziś Bóg uczy nas miłości, która wymaga od nas więcej niż tylko bycia miłym i uprzejmym. Miłość z dzisiejszej liturgii jest trudna, wymagająca, problematyczna, ale to właśnie ona prowadzi nas do Zbawienia. Jan Paweł II mawiał do nas w swoich kazaniach i przemówieniach "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni by...